Nie będzie śledztwa ws. taśm PO. Politycy: Wystarczy zapisać się do te partii, by dostać pracę za głosowanie

Śledztwa nie będzie, opozycja oburzona. Chodzi o sprawę taśm
dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej. Pod koniec października media
ujawniły, że zwolennicy Jacka Protasiewicza, wybranego na szefa PO na
Dolnym Śląsku, mieli namawiać stronników przegranego Grzegorza Schetyny
do poparcia tego pierwszego, w zamian za posady w spółkach powiązanych z
KGHM.

Tusk o taśmach PO: „Nikt, kto uprawia praktyki sprzeczne z poczuciem przyzwoitości, nie znajdzie się na listach PO”

Jeśli zarzuty się potwierdzą, będą konsekwencje. Tak szef PO, premier
Donald Tusk komentuje sprawę taśm, ujawnionych po dolnośląskim zjeździe
Platformy. Dwa tygodnie temu media ujawniły, że zwolennicy wygranego
Jacka Protasiewicza mieli namawiać stronników przegranego Grzegorza
Schetyny do poparcia tego pierwszego, w zamian za posady w spółkach
powiązanych z KGHM.

Raś zaleca kolegom z PO kubeł zimnej wody

Chłopaki nie płaczą, trzeba być twardym – tak były szef małopolskiej PO
Ireneusz Raś komentuje sytuację po wyborach regionalnych na Dolnym
Śląsku. Strona przegrana (zwolennicy Grzegorza Schetyny) zarzuca
wygranej (otoczeniu Jacka Protasiewicza) kupczenie stanowiskami w
spółkach skarbu państwa w zamian za głosy. Dziś sprawą ma się zająć
zarząd krajowy partii.

Afery w PO ciąg dalszy, sprawa stanie na zarządzie

Afery taśmowej w Platformie Obywatelskiej ciąg dalszy. Dziś światło
dzienne ujrzały kolejne nagrania dotyczące wyborów na Dolnym Śląsku.
Opublikował je „Newsweek”. Ich bohaterami są tym razem: poseł Michał
Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski, którzy namawiają stronnika
Grzegorza Schetyny do głosowania na Jacka Protasiewicza. W zamian
sugerują, że działacz Platformy – Paweł Frost – mógłby trafić do rady
nadzorczej jednej z państwowych spółek.

Strona 1 z 11